Jak zostałam Masterchefem cz.2

Poprzedni wpis z serii „Pierogowa oraz jej przygody z wpychaniem w dziecko wszelkiej maści papek” zakończył się na bardzo ambitnym planie wprowadzania Dżulianowi kolejnych smaków warzyw, oraz rozpoczęcia wprowadzania owoców.

Jednak wydarzenia tego tygodnia, udowodniły mi, że mogę sobie wszelkie plany dotyczące podawania posiłków innych niż mleko z piersi mojemu dziecku, wsadzić głęboko pomiędzy moje bardzo zgrabne pośladki 😀

Continue reading