Posted on Dodaj komentarz

W poszukiwaniu nosidła idealnego – WrapTai Lenny Lamb.

Odkąd mam na stanie coraz cięższego toddlera, któremu nie każda już chusta daje radę, intensywnie rozglądam się za nosidłem „idealnym”. Takim, które będzie wystarczająco nośne i jednocześnie szybkie i wygodne w użyciu. 16-miesięczniak, to nie wiotki noworodek, sztukę ucieczki ze wszelkiej maści nosideł i chust ma już opanowaną znakomicie. Dzisiaj pokażę Wam nosidło szyte z chusty –  WrapTaia firmy Lenny Lamb

Czytaj dalej W poszukiwaniu nosidła idealnego – WrapTai Lenny Lamb.

Posted on 1 komentarz

Jeśli nie chcesz mojej zguby, DidyTai spraw mi luby!

Są takie dni w życiu każdej chustomamy, że choćby za przeproszeniem skały srały Dziecko nie współpracuje i próby zawiązania go w chuście spełzają na niczym. A wyjść z domu trzeba. W takich momentach przydaje się nosidło. Dzięki uprzejmości sklepu CarryLove miałam przyjemność, przez tydzień testować nie byle jakie nosidło bo pięknego DidyTai firmy Didymos, szytego w 100% z chusty Lisca Minos.

Czytaj dalej Jeśli nie chcesz mojej zguby, DidyTai spraw mi luby!

Posted on Dodaj komentarz

Na 45 minut, znowu stać się Dzieckiem – czyli wizyta w Teatrze Niewielkim.

Nie jestem z tych nawiedzonych Matek co chcą angielskiego uczyć kilkumiesięczniaki i puszczają Mozarta noworodkom co by były „inteligientniejsze”. Do ostatniej środy pójście do teatru z Roczniakiem, też wydawało mi się czymś raczej abstrakcyjnym.

Czytaj dalej Na 45 minut, znowu stać się Dzieckiem – czyli wizyta w Teatrze Niewielkim.

Posted on 4 komentarze

Tydzień Samotnej Matki – czyli z Roczniakiem nad morzem.

Plan był taki, że jedziemy nad morze we troje, na cztery dni. Skończyło się na tym, że zostaliśmy dni dziesięć, w tym pięć tylko we dwoje z Julkiem. To pierwszy raz kiedy zostałam z Małym sama na tak „długo”. Ciekawi jak udało mi się przeżyć i pozostać przy zdrowych zmysłach?

Czytaj dalej Tydzień Samotnej Matki – czyli z Roczniakiem nad morzem.

Posted on 1 komentarz

Dzień Dziecka książkami stoi.

Oto mój wielki coming-out. Jako dziecko i młoda dziewczyna byłam strasznym molem książkowym. Lubiłam zagrzebywać się w łóżku i do późnych godzin nocnych czytać wspaniałe historie, którymi żyłam potem przez wiele dni, miesięcy… Niektóre utknęły we mnie na lata, by stać się podstawą mojego dzisiejszego podejścia do życia.

Czytaj dalej Dzień Dziecka książkami stoi.

Posted on 12 komentarzy

Wyprawkowe niewypały, czyli 10 rzeczy, którymi wzgardził Dżulian.

Oto ja, będąc w jeszcze nie za bardzo zaawansowanej ciąży, dziarsko zasiadłam przed komputerem by zrobić szeroko zakrojony research internetowy i zdecydować, co temu mojemu Potomkowi będzie niezbędne od pierwszych dni życia. I w ten sposób w domu wylądowały drogami kurierskimi stosy tak zwanego gruzu. Ciekawi co z tego nie zostało zaakceptowane przez książęce jestestwo mojego Syna?

Czytaj dalej Wyprawkowe niewypały, czyli 10 rzeczy, którymi wzgardził Dżulian.

Posted on Dodaj komentarz

Łatwe, proste i przyjemne gotowanie posiłków niemowlęciu.

Jeszcze długo, długo, dłuuuuugo przed rozszerzeniem diety Julkowi, bardzo ambitnie postanowiłam przygotowywać mu posiłki sama. Nie mam oczywiście nic przeciwko tak zwanej diecie słoiczkowej – wydaje mi się ona po prostu mało ekonomiczna (80g słoiczek marchewki kosztuje 3 zł, także ten….:D) dodatkowym argumentem przemawiającym za samodzielnym kucharzeniem jest fakt, że jednak faktycznie wiem co je moje dziecko.

Czytaj dalej Łatwe, proste i przyjemne gotowanie posiłków niemowlęciu.

Posted on Dodaj komentarz

Dlaczego kupiłam mojemu dziecku żyrafę Sophie, chociaż mogłam gryzak dla psa za 1,50? + KONKURS!

Całe moje otoczenie bezdzietnych znajomych oraz rodziny, pieje z przerażenia gdy słyszy cenę sławnego gryzaka Żyrafki Sophie, którą już kilka miesięcy temu kupiłam potomkowi. Owszem, cena nieco zatrważająca ale poniżej lista powodów dlaczego zainwestowałam 70 zł w kawałek gumy.

Czytaj dalej Dlaczego kupiłam mojemu dziecku żyrafę Sophie, chociaż mogłam gryzak dla psa za 1,50? + KONKURS!