Hej, dzieciaku.

Hej, dzieciaku.

Jest noc, a Ty śnisz sny dzikie i nieposkromione.

Hej, dzieciaku.

Jest noc, a ja zbieram Twoje oddechy, kolekcjonuję drżenia powiek, ciepło które kreśli ciszę, co mnie otula, przytula, lepi.

Ucichł Twój głos.

Ta cisza muzyką, muzyką do tańca tych dwóch we mnie, jedna chce stąd wyjść, druga siedzi i płacze – „ja tu zostaję”.

Hej, dzieciaku.

Masz mój głos.

Masz melodię – najgłośniej brzmi nocą.

I nic jej nie obchodzi.

Te dwie tańczące spotykają się w tej ciszy, jak dwa nurty zmieszane, stopione, śpiące, a jednak nocą przerażone.

Ścieram granice, czyszczę kąciki, usuwam tusz.

Będę jutro znowu – kreślić nowe, wariować, kopać powietrze.

Dzisiaj tańczę z ciszą, ubieram się w głos, którym hej dzieciaku, chcę być dla Ciebie kiedyś.

Układam w rządku rzeczy – rzeczy, które hej dzieciaku, chcę zrobić dla Ciebie, rzeczy, które Cię zbudują w mocy i odwadze, zaiskrzą w ogień, wypalą w Twoje własne, po swojemu – szczęście.

Hej dzieciaku,

Codziennie upadam, codziennie się boję i gubię, zapominam.

Gubię piórka, by nocą uczyć się siły, której nadać chcę Twoim skrzydłom.

Myślałam, że żaden ptak ze mnie, ot, nielot.

Ale hej dzieciaku,

Łapię wiatr dla Ciebie byś latał wysoko, zbieram światło byś twarz miał ogrzaną i rozkwitłą.

Sieję lęk by zebrać Ci odwagę.

Uciekam, mapy drę, mylę północ z południem, by hej dzieciaku, znaleźć drogę dla Ciebie.

Hej dzieciaku.

Mi strach, łzy, noc i cisza.

Tobie – wszystko co odnajdę. Czego się nauczę.

Mi cień.

Tobie szum.

Mi matka.

Tobie – mamusia.

Mi – na chwilę.

Tobie – na zawsze.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s