Dzień Matkodepresji.

Czasem każda z Nas ma taki dzień, kiedy ta część w Nas, która jest Matką ma depresję.

To są takie dni, kiedy stwierdzasz, że pierdolisz.

Ścielić łóżko?

W sumie po co.

Czy ubranie jest potrzebne do funkcjonowania?

No przecież nie.

Dzisiaj nie sprawdzasz czy makro w menu śniadaniowym Ci się zgadza.

Tak jak zwykle na patelnię wrzucasz dwa plasterki boczku, tak dzisiaj dajesz siedem.

W sumie w lodówce całkiem zdrowy obiad, jakaś zupa krem i gołąbki, a Ty spędzasz 2 godziny na wyszukiwarkach żarcia online zastanawiając się: KFC czy może McDonald’s?

Żyjesz tak bardzo na krawędzi, że opuszczasz poranną dawkę soku z pokrzywy na poprawę żelaza.

Witaminki prenatalne?

Może jednak nie. I tak rozmiar brzucha sugeruje, że siedzi tam już co najmniej 5 kilo, a do terminu jeszcze przecież 3 tygodnie.

Założenie spodni też wydaje się rozsądnym wyborem dorosłej osoby, ale zawracasz w połowie drogi z łóżka, bo każdy krok to uczucie jakby ktoś walił cię kijem od bejsbola w krocze.

Jest fajnie.

Od wewnątrz masz ludzką nogę wbitą w płuca.

Zapuszczasz muzykę i słyszysz Fisza:

„Proszę o zwolnienie, o usprawiedliwienie mojego nie mogę”

Ja dzisiaj nie mogę.

Dzisiaj, moje ciało jest klatką i wiem, że to mój umysł trzyma klucz do niej.

I pewnie jutro go użyję.

Ale dzisiaj pada.

Lody na drugie śniadanie wcale nie wydają się złym pomysłem.

Dzisiaj nie lubię rodzicielstwa bliskości, dzisiaj stwierdzam, że ta behawiorka to jednak całkiem spoko.

Zazdroszczę mojemu dziecku, że ktoś go codziennie buja w wózeczku i mówi, że wszystko będzie dobrze, kocham Cię, za 20 minut będzie obiad.

A ja znowu zapomniałam kupić chleba i nici z kanapki. I żadnej Mamy co z kuchni krzyknie, że za 20 minut obiad.

Tylko mail od restauracji, że dostawa się opóźni.

Pada. Może to dlatego.

Jeszcze 45 minut do końca drzemki.

Może dam radę do tej pory jednak założyć spodnie?

Reklamy

2 thoughts on “Dzień Matkodepresji.

  1. Kasia pisze:

    Podsumowałas mój cały zeszły tydzień- matki dwójki- dwulatka i dwumiesieczniaka. Caly zeszly tydzień nie ogarnialam, a tu starszak zajmie sie juz w miare soba, ale maluch caly dzień chce być blisko, na krok matko nie odejdz. A Ty masz ochotę zwiać do buszu gdzie nikt nje będzie niczego od Ciebie chciał.
    A teraz nowy tydzień- powoli ogarniam- starszak wybył z dziadkami na dwa tygodznie na wakacje , a ja cholernie tęsknie, ale kurcze – potrzebowałam tego cholernie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s