Jeśli nie chcesz mojej zguby, DidyTai spraw mi luby!

Są takie dni w życiu każdej chustomamy, że choćby za przeproszeniem skały srały Dziecko nie współpracuje i próby zawiązania go w chuście spełzają na niczym. A wyjść z domu trzeba. W takich momentach przydaje się nosidło. Dzięki uprzejmości sklepu CarryLove miałam przyjemność, przez tydzień testować nie byle jakie nosidło bo pięknego DidyTai firmy Didymos, szytego w 100% z chusty Lisca Minos.

Nosidło DidyTai jest tak zwanym chusto mei taiem, ponieważ jest nosidłem w całości wiązanym szytym z chusty. Posiada zarówno wiązany pas biodrowy jak i pasy naramienne. Po odpakowaniu go z pudełka ilość materiału może z lekka przerażać, ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ zawiązanie go jest naprawdę bardzo proste i trwa zaledwie kilka chwil.

DidyTai posiada płynną regulację szerokości panelu, co sprawia, że łatwo dopasować go zarówno dla dzieci drobniejszych jak i tych większych, można śmiało powiedzieć, że to nosidło rośnie wraz z Dzieckiem. Kto miał do czynienia z produktami firmy Didymos, ten wie, że ich jakości nie można absolutnie nic zarzucić, nie inaczej jest z DidyTai. Jest to pięknie uszyte, wytrzymałe, bardzo wygodne nosidło. Jego ogromną zaletą jest to, że pasy naramienne można sobie rozłożyć w wygodne rękawki, równomiernie rozkładając ciężar na ramionach i plecach co sprawia, że komfort noszącego nieporównywalnie do innych nosideł się podnosi.

Dzięki temu, że nosidło uszyte jest z chusty, świetnie dopasowuje się do Dziecka co pozwala na bardzo łatwe uzyskanie jego prawidłowej pozycji. Co mi bardzo się podoba, a czego brakuje w innych nosidłach tego typu jest to, że pasy naramienne można sobie pasmo po paśmie dociągnąć w zbliżony sposób jak chustę, tak by nosidło odpowiednio podtrzymywało Dziecko. Jak każde nosidło, jest ono polecane dla dzieci, które samodzielnie siadają z pozycji czworaczej.

Ja osobiście nigdy nie mogłam dogadać się z nosidłami klamrowymi, jestem szczęśliwą posiadaczką Bondolino, które jest hybrydą z pasem biodrowym zapinanym na rzep co zawsze pozwalało mi na zapięcie go w pasie odpowiednio ciasno z dużą łatwością. W DidyTai jest pod tym względem jeszcze lepiej bo mogę po prostu bardzo mocno obwiązać się nim w pasie, nie mając poczucia, że coś jest za luźno co zawsze obniżało mój komfort noszenia.

Nosiło Nam się w tym nosidle super i z wielkim żalem się z nim rozstawaliśmy. Polecam każdej Mamie, która kocha chusty, ale do nosideł nigdy jakoś nie mogła się przekonać. To nosidło będzie również znakomitym wyborem dla drobniejszych Dzieci, ponieważ regulacja panelu pozwoli na uzyskanie odpowiedniego odwiedzenia nóżek i uniknięcie siedzenia przez Dziecko w szpagacie.

Nosidła DidyTai w różnych wzorach kupicie w sklepie CarryLove, a po wpisaniu kodu: pierogowamama otrzymacie na nie 5% zniżki. Nieprzekonanym polecam wypożyczenie nosidła w sklepie powyżej, by na własnej skórze przekonać się o wartości tego produktu 🙂

A poniżej kilka zdjęć:

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Jeśli nie chcesz mojej zguby, DidyTai spraw mi luby!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s