Hej ho, hej ho, na rurę by się szło!

Co tu owijać w bawełnę, po porodzie dostałam wścieklizny. A raczej mój wewnętrzny motyl dostał wścieklizny w myśl wersetu z piosenki – „Motylem byłam, ale przytyłam….”

Czytaj dalej

Reklamy

Dzień Dziecka książkami stoi.

Oto mój wielki coming-out. Jako dziecko i młoda dziewczyna byłam strasznym molem książkowym. Lubiłam zagrzebywać się w łóżku i do późnych godzin nocnych czytać wspaniałe historie, którymi żyłam potem przez wiele dni, miesięcy… Niektóre utknęły we mnie na lata, by stać się podstawą mojego dzisiejszego podejścia do życia.

Czytaj dalej