Wszystko będzie dobrze.

W takie dni jak dziś, ciężko uwierzyć, że kiedyś było inaczej, a było. Lecz, dzisiaj to już tylko duchy przeszłości, ale tak na wszelki wypadek, gdybyś kiedyś Synu już nie dawał rady, gdybyś już nie wierzył, że może być lepiej.

Tak. W życiu bywa ciężko, bywa, że boli – bardzo. Są pewne ułatwienia, przyjaźnie, miłości, ale i one czasem bolą, ranią. Choć trudno w to uwierzyć, możesz pewnego dnia obudzić się i ze smutkiem patrząc w przeszłość uświadomić sobie, że na Twojej drodze stanęła setka  niewłaściwych osób i tylko jedna ta najwłaściwsza.

Kiedy stanie się trudno, bo wiesz, może stać się trudno czasem, pamiętaj, że najciemniej jest tuż przed świtem.

Nie są najważniejsze w życiu te momenty, które spędziliśmy na dnie, przygnieceni przez los do ziemi.

Najważniejsze są wspomnienia, przy których nigdy nie chcemy już zamykać oczu, przy których nie pamiętamy już, że mieliśmy złamane serce, przy których jakby przypominamy sobie dawno znaną melodię, której nie słyszeliśmy od lat.

Wspomnienia tkane z czystych uczuć, jak stara fotografia na zawsze zapisane w naszej głowie. Jak zamrożony czas.

Więc gdy będzie Ci ciężko i braknie wspomnień, ja będę pamiętać za Ciebie. Będę pamiętać takie dni jak dziś. Dni pełne minut, które mogłam spędzić po prostu na patrzeniu jak się śmiejesz.

Obiecuję, że będzie łatwiej.

Miłość potrafi uleczyć. Potrafi złapać za serce pokazując się w takich małych codziennościach, jak śmiejące się raczkujące dziecko, które pędzi co tchu gdy zobaczy Cię w drzwiach. Gdyby mnie ktoś kiedyś zapytał jak brzmi miłość – miała by dźwięk Twojego śmiechu.

Jeśli kiedyś byłoby Ci ciężko, gdyby zamknęły Ci się przed nosem kolejne drzwi, zawsze możesz wrócić do mnie. Daj mi tylko znać. Wciąż będę tą samą Mamą co dzisiaj potrafiącą zamienić największą nawet tragedię w coś pozytywnego. Może dzisiaj tą największą tragedią jest to że nabiłeś sobie guza – ale to nic. Zawsze będziesz mógł schronić się w moich ramionach.

Najciemniej jest tuż przed świtem, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że dla mnie ten świt wstał by przynieść mi Twojego Tatę i Ciebie. By pokazać mi, że niepotrzebnych jest w życiu 100 niewłaściwych osób. Wystarczą 2 te najwłaściwsze.

Dlatego choćby się waliło i paliło, choćby serce pękało Ci na miliard kawałków. Musisz wierzyć.

Wszystko będzie dobrze.

Naprawdę.

Obiecuję.

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s