Dzień w głowie niemowlaka.

A co to ma być? Nie zasypiałem tutaj… Gdzie jest mama? Mamo?! MAMO!

Uf… jest! Poszczypam ją trochę po twarzy, hmm… a co to takiego? Da się tu wsadzić palec? Ha! Da się! Ups… obudziła się, chyba jej się to nie spodobało…ale w sumie to dobrze, zjadłbym coś… Mama tak ładnie pachnie mlekiem…

Podciągaj, podciągaj tą koszulkę, czas na śniadanie, o matko jakie dobreeeeee, pomacham sobie ręką, zdrętwiała mi trochę, ups trafiłem Mamę w twarz, znowu nie wygląda na zbytnio zadowoloną, chyba jeszcze chwilę drzemnę, tak mi tu miło, Mama jest taka cieplutka i mięciutka. Mała drzemeczka, 20 minut max, żeby się nie rozpuściła za bardzo!

Mamo wstałem….skrobnę ją trochę paluszkami, Mamoooo… Skubana odsunęła się! Ale ja tu się trochę przekręcę, haa sięgam! Pociągnę ją za włosy, to chyba powinno ją obudzić nie?  Mamoooooo….No i nie chce wstać! Cóż, wobec tego będę musiał się rozpłakać! To zawsze działa!

Nareszcie! Hop, lecimy do góry, pewnie będziemy się przebierać, znowu będę mógł porozrabiać, lubię leżeć na golasa, nic mi wtedy nie przeszkadza w machaniu nogami, jest o wiele wygodniej niż w tych wszystkich, wymyślnych ciuszkach, które zakłada mi Mama. A co to takiego? Sięgnę do tego czy nie? Mama mówi żeby nie ruszać, ale co mi tam, chyba się nie pogniewa jak troszkę tu pomieszam? O kurczę, spadło, widziała to czy nie? Śmieje się do mnie, chyba nie widziała 🙂 Chce mi założyć nową pieluchę, o nie, nieee, nie ma tak łatwo, pofikam trochę pupą, zobaczymy czy sobie poradzi – i znowu się do mnie śmieje – gilgocze mnie pod paszkami – Mamo, to łaskocze! Ej! Mam pieluchę! Kiedy ona to zrobiła? Sprytna ta moja Mama!

To co teraz robimy? Pobawimy się? Mamo gdzie idziesz? Nie zostawiaj mnie tu samego! Pobaw się ze mną! Może jak się ładnie uśmiechnę to nigdzie nie pójdzie? Hura! Zostaje! Pobawimy się tymi kolorowymi światełkami? Jak to się włącza? Trzeba tu nacisnąć? Nieee, tu się kręci i wtedy zapala się ta lampeczka! I gra muzyczka. Mamo widziałaś? Włączyłem to sam!

Mamo, chyba bym się zdrzemnął, pokołyszesz mnie? Niee, nie tak. Tak bardziej na boki. Nieee, tak też nie. Może tak bardziej do góry? Niee, nie pasuje mi to. Albo wiesz co Mamo, chyba jednak bym coś zjadł. Szybko leci to mleko. Za szybko. Nie podoba mi się to. Mamo jestem zmęczony, nie chcę już jeść. Dlaczego mnie odkładasz? Nie chcę tu leżeć. Podnieś mnie. Mamo, powoź mnie w wózeczku, chciałbym już usnąć. Szybciej. Trochę wolniej. Ale tak przód i tył. Ooo tak dobrze. Przytulę się do podusi. Jak miło. Dobrze kołyszesz Mamo.

Ale się wyspałem! Co teraz porobimy Mamo? Gdzie Ty mnie sadzasz? Niewygodnie mi tu. Co to za pasy? Mamo, nie przypinaj mnie tu! Nie chcę tu siedzieć. Co to takiego? Fuj, niedobre. Ja mam to jeść? To służy do jedzenia? Sprawdzę rączką. Bleee. Pfrrrrrrr. Nie będę tego jadł. Mamo, daj cyca. Nie chcę tego, przecież już mówiłem. Pfrrrrrr. Cyca chcę! Weź tą papkę, nie będę tego jadł. No to się doigrałaś! Lepiej szykuj ten swój śliniak bo będę rzygał! Ale to tak właśnie jest jak mnie nie słuchasz Mamo.

Narobiłem w pieluchę. Jestem szczęśliwy, lżej mi na brzuszku. Pośmieję się do Mamy, ciekawe czy się domyśli, że trzeba mnie przewinąć.

Nie domyśliła się. I co ja mam teraz z tym mokrym tyłkiem dobry humor mieć? Będę wrzeszczał!

I znowu pakuje mnie do tej dziwnej szmaty, chyba idziemy na spacer. Mamo, zdejmij to z mojej głowy. Niepotrzebne mi to. Zdejmij. No weź. Gorąco mi w tym. Myślisz że buziaczkami mnie przekupisz? No dobra, niech już będzie. Jak miło tak przytulać się do Mamy. Tak przyjemnie mną buja. Chyba przytnę komara. Jak dobrze się schowam to Mama nawet nie zauważy, że śpię. Jak znajomo bije Jej serce.

Mamo gdzie jesteśmy? Co to za ludzie? Nie znam ich… Chcę do domu, jestem głodny, możemy już iść? Chce mi się płakać, nie podoba mi się tu.

Nareszcie w domu….Cycuś! Pomiętoszę go trochę, tak bardzo się za nim stęskniłem. Mama ma takie zabawne coś na twarzy, zdejmę to sobie. Ejjj, nie zabieraj! Sam sobie zdjąłem to moje jest! Potestuję swoje nowe ząbki i zobaczymy kto się będzie wtedy śmiał ostatni. Hi hi hi. Mama tak śmiesznie piszczy jak ją gryzę 😀 Ugryzę jeszcze raz!

Poszalejemy na podłodze? Mamo, widziałaś jak fajnie się ślizgam? Zobacz! Jak tutaj podciągnę nogi to mogę się obkręcić. Ale fajnie. Chciałbym tak do przodu, ale ciężko… Jak by to zrobić… Oooo kabel! Wsadzę go do buzi. Mama nie pozwala, ale chyba nie widzi? Ups! Zauważyła! Skubaniutka. Taka spostrzegawcza ta moja Mama.

Zmęczyłem się już trochę.

Tatuś wrócił! A gdzie ma brodę? Pewnie znowu musiał zgolić bo Mama mu kazała, jak ta Mama coś powie to trzeba się słuchać…Tylko czym mnie teraz Tatuś będzie łaskotał skoro nie ma brody? Tato patrz jak bekam! Fajnie nie? Prawie jak Ty!

To już czas na kąpiel? Mamo nie chcę, zimno mi…. Nie podoba mi się ta woda! Będę płakał, wyciągnij mnie stąd. Ten ręcznik jest szorstki. Mamo, pomocy. Nie lubię tej piżamki. Nie mamy jakiejś innej? Ta mnie drapie…. Mamo przytul mnie.

Nareszcie cycuś…. Jak mięciutko mi tutaj, Mama mnie głaszcze, mleko jest takie słodkie. Tak bardzo chce mi się spać. Przytul mnie troszkę mocniej Mamo.

Czemu tu jest tak ciemno? Gdzie jest Mama? Mamo? Mamo! Zasypiałem z Tobą, gdzie jesteś? Nie usnę bez Ciebie….Ufff… Znalazła się. Teraz mogę już zasnąć spokojnie. Kocham Cię Mamo! Dobranoc!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s