Jak zostałam Masterchefem cz. 3 + KONKURS!

Kolejny tydzień wprowadzania stałych posiłków za Nami i znowu z lekkim uśmiechem na ustach czytam swoje wielkie plany z ostatniego posta.

Niestety wizje mojego uśmiechniętego dziecka pałaszującego z zapałem talerz kaszy po raz kolejny nie pokryły się z rzeczywistością 🙂

Progres oczywiście jest, ja też już nauczyłam się rozpoznawać pewne sygnały, które świadczą o tym, że kolejna łyżeczka z papką może doprowadzić do rzygowego eldorado (wybaczcie barwność opisu :D)

Tutaj znajdziecie jadłospis Julka z poprzednich tygodni, a dziś kolejna jego część.

To co poszło zgodnie z planem to wprowadzenie kaszek, oraz póki co niewielkich ilości glutenu w postaci kaszki pszenicznej. U mnie to wprowadzanie glutenu wygląda po prostu tak, że robię Julkowi kaszkę ryżową i dosypuję do niej mniejsze ilości kaszki pszenicznej. Z początku była to naprawdę odrobina, jak czubeczek łyżeczki do herbaty, teraz jest to już pół na pół – łyżka kaszki ryżowej plus łyżka pszenicznej.

Szału na kaszę nie ma – podaję ją po południu z dodatkiem owocu jako podwieczorek – na razie do pełnej porcji nie udało nam się dotrzeć, ale ostatnio Julek pokochał połączenie kasza + śliwka i zjadł naprawdę sporo.

Nie pluję sobie za bardzo w brodę, że póki co te porcje nie są zbyt duże, skoro wiem, że na moim mleku będzie sobie i tak zdrowo rósł i przybierał na wadze – i na Waszym miejscu też bym się nie martwiła początkową niechęcią maluchów do jedzenia czegoś innego niż mleko – minął już miesiąc od naszych początków i tak naprawdę dopiero teraz widzę, faktyczne zainteresowanie Julka jedzeniem, jego otwieranie buzi na widok łyżeczki.

Poniżej jadłospis z tygodnia 4 i kawałka 5:

TYDZIEŃ 4:

Dzień 1 – marchewka; kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru z gruszki

Dzień 2 – kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru z gruszki

Dzień 3 – brokuł

Dzień 4 – brokuł; kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru z gruszki

Dzień 5 – groszek

Dzień 6 – kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru z banana

Dzień 7 – groszek; banan

TYDZIEŃ 5:

Dzień 1 – marchewka; kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru ze śliwki

Dzień 2 – brak posiłku

Dzień 3 – brak posiłku

Dzień 4 – marchewka; kaszka z dodatkiem glutenu plus kilka łyżeczek przecieru ze śliwki

Drobne podsumowanie tego co Julek ma już wprowadzone z warzyw i owoców:

Warzywa:

  • marchewka
  • dynia
  • ziemniak
  • brokuł
  • groszek

Owoce:

  • jabłko
  • gruszka
  • śliwka
  • banan

Co w planie na przyszłość? Kolejne warzywa – już czekają w kolejce pasternak i kalafior, chciałabym też spróbować z batatem i awokado (awokado to warzywo? :D) Co do owoców to zastanawiam się nad owocami jagodowymi i malinami.

Słyszę głosy, że to już pora na mięso, ale chyba jeszcze się wstrzymam. Nie widzę po prostu by Julek był na to gotowy. Na razie zostaję przy tej formie warzywka na obiadek i kaszki z owocem jako podwieczorek, żadnego dodatkowego stałego posiłku póki co nie wprowadzam.

Z napojów Julek miał już do czynienia z wodą, soków też na razie nie mam w planach.

Co mogę doradzić – obserwujcie czy to co dziecko dostaje na łyżeczce faktycznie zostaje połknięte – Julek przykładowo ma tendencję do kumulowania sobie w buzi potem połyka to wszystko naraz i kończy się wymiotami. I ponownie bardzo polecam silikonowe śliniaki z kieszonką, są nieocenione 😀

I obiecany KONKURS! Bo jest wiele okazji do Niego – 7 miesięcy Julka, stuknął też już miesiąc bloga! Dziękuję Wam, że jesteście i czytacie 🙂

Oto zasady konkursu, lecimy na fanpage na facebooku – Pierogowa Mama – i pod postem w którym będzie link do tego wpisu na blogu, komentujemy czy uważacie, że cykl wpisów o rozszerzaniu diety jest przydatny? Czy mam go kontynuować? Czy chcielibyście bym o czymś konkretnym pisała? Czego jesteście ciekawi? Dodatkowo oznaczacie jednego znajomego, który według Was mógłby być zainteresowany blogiem 🙂 Będzie mi miło jeżeli zaobserwujecie mnie na instagramie, ale nie jest to warunek konieczny 🙂

Konurs potrwa do 21 grudnia, wyniki zostaną ogłoszone 22 grudnia na fan page’u na Facebooku. A oto co można wygrać:

  • Nagroda pierwsza – zestawik naczyń BEABA w wybranym przez Was kolorze – takie jak te:

zestaw

  • Nagroda druga – silikonowa łyżeczka do karmienia BEABA w wybranym przez Was kolorze:

łyżeczka

 

Kilka słów o samych nagrodach – na zestaw naczyń składa się miseczka oraz talerzy, mają one rewelacyjne szerokie brzegi, które są bardzo wygodne w trzymaniu, nic nie ślizga się w ręku, ponadto są bardzo ładnie, porządnie i estetycznie wykonane – po prostu porządna zastawa niemowlęca.

Łyżeczka wykonana ze silikonu – nie jest bez wad, mi przykładowo nie do końca odpowiada to, że barwi się jej przezroczysta silikonowa część przykładowo od marchewki, ale po porównaniu z innymi łyżeczkami ta podeszła nam do gustu najbardziej, przede wszystkim jest miękka i elastyczna, dziecku naprawdę łatwo z niej zjeść, jest to również wygodne dla rodzica.

Zapraszam do zabawy!

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s