Posted on 4 komentarze

Jak zostałam Masterchefem cz.2

Poprzedni wpis z serii „Pierogowa oraz jej przygody z wpychaniem w dziecko wszelkiej maści papek” zakończył się na bardzo ambitnym planie wprowadzania Dżulianowi kolejnych smaków warzyw, oraz rozpoczęcia wprowadzania owoców.

Jednak wydarzenia tego tygodnia, udowodniły mi, że mogę sobie wszelkie plany dotyczące podawania posiłków innych niż mleko z piersi mojemu dziecku, wsadzić głęboko pomiędzy moje bardzo zgrabne pośladki 😀

Czytaj dalej Jak zostałam Masterchefem cz.2

Posted on 5 komentarzy

Samochodem czy komunikacją? Czyli komunikacyjny survival w warszawskim Śródmieściu.

Długo zbierałam się do tego wpisu, pomysł na Niego miałam już dawno – opóźniałam jego publikację głównie z powodu obawy czy uda mi się go napisać beż używania niecenzuralnych słów i uwierzcie mi – było ciężko!

Czytaj dalej Samochodem czy komunikacją? Czyli komunikacyjny survival w warszawskim Śródmieściu.

Posted on Dodaj komentarz

Łatwe, proste i przyjemne gotowanie posiłków niemowlęciu.

Jeszcze długo, długo, dłuuuuugo przed rozszerzeniem diety Julkowi, bardzo ambitnie postanowiłam przygotowywać mu posiłki sama. Nie mam oczywiście nic przeciwko tak zwanej diecie słoiczkowej – wydaje mi się ona po prostu mało ekonomiczna (80g słoiczek marchewki kosztuje 3 zł, także ten….:D) dodatkowym argumentem przemawiającym za samodzielnym kucharzeniem jest fakt, że jednak faktycznie wiem co je moje dziecko.

Czytaj dalej Łatwe, proste i przyjemne gotowanie posiłków niemowlęciu.

Posted on Dodaj komentarz

Co robić, gdy niemowlę doprowadza Cię do furii?

Czasem nie mogę wyjść ze zdziwienia, jak to jest możliwe, że taka mała istotka jest w stanie doprowadzić mnie do takiego stanu w, którym pałam żądzą mordu – autentycznie, gdyby ktoś dostał mi się wtedy pod rękę to cało by z tego nie wyszedł.

Czytaj dalej Co robić, gdy niemowlę doprowadza Cię do furii?

Posted on Dodaj komentarz

Dlaczego kupiłam mojemu dziecku żyrafę Sophie, chociaż mogłam gryzak dla psa za 1,50? + KONKURS!

Całe moje otoczenie bezdzietnych znajomych oraz rodziny, pieje z przerażenia gdy słyszy cenę sławnego gryzaka Żyrafki Sophie, którą już kilka miesięcy temu kupiłam potomkowi. Owszem, cena nieco zatrważająca ale poniżej lista powodów dlaczego zainwestowałam 70 zł w kawałek gumy.

Czytaj dalej Dlaczego kupiłam mojemu dziecku żyrafę Sophie, chociaż mogłam gryzak dla psa za 1,50? + KONKURS!